Link 17.03.2008 :: 11:41 Komentuj (1)
   Jechałem do Wilczewskiego wywołać film, czekałem na tramwaj i zostały mi jeszcze 4 wolne klatki na filmie. Ostatnio jak robie coś analogiem to skonczenie filmu zajmuje mi 2 miesiące albo wywołuję nieskończony - choć nie lubie tego. 36 to brzydka liczba, wolę 12 albo robienie cyfrą (nie spodziewałem się, że kiedyś to powiem) Bo przecież chodzi o zdjęcia.
  
   Teraz w Lublinie, jutro do Łodzi. Wyjazdy do Łodzi przybrały już dla mnie formę jakiegoś rytuału. Lubię tam jeździć. Czekałem na te wtorki


























20mm
Kodak tmx 400 forsowany na 1600

Jestem zafascynowany Kieślowskim




Wszelkie prawa zastrzeżone